O Chełmowskim w kościele św. Jana w Gdańsku

„Czarodziejski ogród Józefa Chełmowskiego” to tytuł wystawy trójmiejski fotografa Leszka Pękalskiego, która prezentowana jest w kościele św. Jana w Gdańsku. Kolorowej dokumentacji fotograficznej towarzyszą rzeźby udostępnione przez Muzeum Zachodniokaszubskie w Bytowie.

„Czarodziejski Ogród Józefa Chełmowskiego w zdjęciach Leszka J. Pękalskiego” – to wyjątkowa wystawa składająca się z kilkudziesięciu zdjęć z domu i ogrodu Józefa Chełmowskiego w Brusach-Jagle wykonanych na przestrzeni lat 2000 – 2015, ostatnie już po jego śmierci. Stanowią wybór spośród około tysiąca zdjęć. Ich autorem jest trójmiejski artysta, fotograf Leszek Pękalski. We wrześniu ub.r. wystawa ta prezentowana była w Muzeum Zachodniokaszubskim w Bytowie. Teraz dzięki współpracy z Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku, zobaczyć ja można w kościele św. Jana. Pośród zjawiskowych fotografii znalazło się też kilka rzeź Józefa Chełmowskiego, które wypożyczone zostały ze zbiorów Muzeum Zachodniokaszubskiego w Bytowie.

LESZEK JERZY PĘKALSKI
Ur. 1944 – fotografik, dydaktyk fotografii, nauczyciel akademicki, z wykształcenia fizyk-teoretyk. Członek ZPAF, rzeczoznawca MKiDN ds. fotografii artystycznej, członek honorowy Gdańskiego Towarzystwa Fotograficznego. Prezentował 11 wystaw indywidualnych w kraju i za granicą, brał udział w ok. 200 wystawach krajowych i zagranicznych, otrzymując nagrody i wyróżnienia. Jego prace były licznie publikowane w prasie i wydawnictwach książkowych; jest współautorem (z Mirosławem Wiśniewskim) albumu „Polska – dwory, dworki” (1995), autorem bestselerowego, wysoko ocenianego podręcznika „Kalejdoskop fotografii” (2012, nakład wyczerpany).
JÓZEF CHEŁMOWSKI (1934–2013) – wybitny, wręcz wielki twórca ludowy z Kaszub. Malarz, rzeźbiarz, filozof, twórca książek w jednym egzemplarzu, instrumentów, które „prawie” grały i maszyn, które „prawie” (albo rzeczywiście) działały, uroczy gaduła. Czytywał Goethego w oryginale, komentował w swej twórczości wydarzenia w kraju i na świecie, tworzył do ostatnich dni życia. Nie dbał o trwałość swoich dzieł, uważał, że mogą umrzeć wraz z nim, co niestety w dużej części ma miejsce i woła o pilną konserwację. – „Czarodziejski ogród”, który starałem się zdokumentować swoimi zdjęciami, jest wspólnym dziełem Pana Józefa i jego żony. Pani Jadwiga Chełmowska przez te wszystkie lata troskliwie sadziła i pielęgnowała drzewa i kwiaty, którym ów ogród wiele ze swojego uroku zawdzięcza. Czyni to do dziś – mówi L. Pękalski.

Możliwość komentowania jest wyłączona.